Wyszukiwarka zaawansowana

Tytuł: Wspomnienie


Zawsze kiedy patrzę na jej zdjęcia ogarnia mnie smutek. Minęło już pięć lat, a ja wciąż nie mogę o niej zapomnieć...
Poznaliśmy się na trzecim roku studiów. Była najpiękniejszą dziewczyną jaką kiedykolwiek widziałem. Pamiętam, jak szła po schodach w białej sukience, ze stertą książek pod pachą. Właśnie wtedy pomyślałem, że to dobry moment, aby ją poznać bliżej.
- Cześć, może ci pomogę? – zaczepiłem ja odważnie.
- Jeśli możesz weź te trzy najgrubsze książki – uśmiechnęła się zadyszana.
- Wiesz, że razem mamy wykłady w środy i piątki? – zapytałem.
- A tak pamiętam cię, ciągle jesz kanapki – zaśmiała się uroczo, a ja zawstydziłem się
z powodu tych kanapek.
I tak sobie rozmawialiśmy o różnych mało istotnych rzeczach, aż w końcu zaprosiłem ja na kolację, a ona chętnie się zgodziła. Poszliśmy do Savoja. Lubiłem to miejsce, chociaż było potwornie drogie. Cały wieczór przegadaliśmy tak intensywnie, że pod koniec doszliśmy do wniosku, że już wszystko o sobie wiemy. Oczywiście rozmawialiśmy również o seksie. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie, kiedy przyznała się otwarcie, że niejednokrotnie spał z kobietą. Podniecił mnie to bardzo i od razu zapragnąłem przelecieć tę niewiarygodną piękność. Wiedziałem jednak, że na pierwszej randce z taką dziewczyna jest to nie realne. Na koniec zamówiliśmy deser. Ona wybrała sobie krem sułtański. Patrzyłem jak zwierzę, kiedy kolejna łyżeczka lądowała w jej różowych usteczkach. Natychmiast uruchomiła się moja wyobraźnia i poczułem wzwód. Mój członek pragnął znaleźć się w tych cudownych usteczkach...
- Na co tak patrzysz? – zapytała niespodziewanie.
- Na ciebie, jesteś piękna. Wiesz o tym?- odpowiedziałem odważnie.
- I co zamierzasz z tym zrobić? – kokietowała mnie bezlitośnie.
- Co zamierzam? To bardzo proste. Ponieważ jestem człowiekiem odważnym i wiem czego chcę, zrobimy tak. – zacząłem swój wywód. Pojedziemy do mnie, wypijemy drinka i jeśli dalej będziemy się sobie podobać, pójdziemy ze sobą do łóżka. Co ty na to?
- Jesteś tak bezczelny, że patrzeć na ciebie nie mogę, ale koncepcja mi się podoba.
I ku mojemu zdziwieniu, zrobiliśmy tak jak mówiłem, czyli pojechaliśmy do mnie.
Na szczęście w moim mieszkaniu panował idealny porządek i nie musiałem się wstydzić. Zrobiłem drinki. Myślałem, że będziemy rozmawiać, ale ona chciała szybko przejść do rzeczy. Powoli przysunęła się do mnie i zaczęła odpinać mi rozporek. Wyjęła mojego kutasa, który już porządnie stał i zaczęła go lizać. Najpierw robiła to powoli i delikatnie, ale szybko się tym znudziła, bo po chwili miała takie tępo, że byłem zdziwiony. Nie chciałem jej przelecieć, chciałem się z nią kochać, bo bardzo mi się podobała. Zacząłem ją całować po szyi i karku, jęczała z rozkoszy. Potem rozebrałem ją i położyłem na stole, rozchyliłem nogi i zacząłem lizać jej cipeczkę. Z radością patrzyłem jak osiąga orgazm. Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do sypialni. Śmiała się ze mnie i mówiła, że jestem taki szarmancki. Potem zapytała czy nie mógł bym jej po prostu przelecieć. Nie bardzo chciałem robić to w ten sposób, ale skoro jej na tym zależało... Wsadziłem jej kutasa jak najmocniej potrafiłem i zacząłem posuwać. Była zachwycona. Waliłem ją z ogromną prędkością, ale nie czułem zmęczenia. Jęczała i darła się głośno. Jej krzyki jeszcze bardziej mnie podniecały. W końcu nie wytrzymałem dłużej i spuściłem się jej na brzuch i piersi.
Myślałem potem, że będziemy się spotykać, zaprzyjaźnimy się. Ale nic z tego nie wyszło. Kiedy chciałem z nią o tym porozmawiać, powiedziała, że miałem to co chciałem, ona też i żebym dał jej spokój. Długo nie mogłem sobie z tym poradzić, bo się w niej zakochałem do szaleństwa. Na nic zdały się moje starania. Wysyłałem kwiaty, chodziłem za nią. A ją to tylko denerwowało. Teraz wiem, że są kobiety, które można mieć tylko raz. Potem pozostaje jedynie wspomnienie.


Julitka, odwiedzin: 1258

polkionline.pl należą do grupy Phonesat Sp. z o.o.
Copyright 1998-2012 © Phonesat Sp. z o.o.
REGULAMIN MT1       REGULAMIN MT2