Tytuł: Moje marzenie senne
Nie wiem dlaczego, ten sen uporczywie się powtarza....nie mam kontaktu ani z jednym ani z drugim chłopakiem. Obaj byli świetni w łóżku, ale to był tylko sex. Dawno temu. A sen z nimi w roli głównej, wciąż się powtarza.
Wracam z zakupów do mojego przytulnego mieszkanka, mam świetny humor, jest przepiękna pogoda. Włączam swoją ulubioną muzykę, oczywiście głośno, otwieram okna, tańczę, powoli się rozbieram... wchodzę pod prysznic, pieszczę swoje ciało, doprowadzam się do orgazmu...cudownie, wspaniale, moje piersi są nabrzmiałe, dotykam się i znów robi się gorąco, odlatuję.... po chwili rozkoszy, przyszła mi do głowy pewna myśl... otóż znam dwóch miłych chłopaków, ale każdy mieszka w innym mieście, do tej pory nie znali się. Z każdym z nich miałam miłe przeżycia, łóżkowe oczywiście. Ale od pewnego czasu nie kontaktowaliśmy się.
Zadzwoniłam do jednego, zadzwoniłam do drugiego, nie mówiąc, o co mi chodzi, zaproponowałam termin spotkania, u mnie. Zgodzili bez wahania, obu proponowany termin pasował. Pierwszy przyjechał Włodek. Przywitaliśmy się, a ponieważ był prosto z podróży, poczęstowałam go skromnym posiłkiem i zaraz poszedł na górę, aby się odświeżyć. Nie wytrzymałam i poszłam zobaczyć, co on tam robi, jak sobie radzi, a on właśnie ogolił się i stał pod prysznicem. Wspaniale zbudowany, z pięknym, kuszącym penisem. Tego, że stał pod prysznicem sam, nie mogłam mu darować, tym bardziej, że mieliśmy w tym zakresie bardzo dobre doświadczenia. Szybko zdjęłam, co miałam na sobie i weszłam do niego. Och, nie ma to, jak męskie dłonie masujące ciało kobiety. Masował moje plecy, wypięłam biodra do tyłu, którymi on się natychmiast zajął.Spływała po mnie woda z mydłem, więc niby rozgarniając ją z moich bioder wsunął rękę między nogi, a ja je rozsunęłam bez oporu, szybko, ostro i głęboko wszedł we mnie. Poczułam go niesamowicie mocno, może dlatego, że tęskniłam za nim. Skończyliśmy mycie, wytarliśmy się, Włodek położył ręcznik na podłodze i chwytając mnie pod kolanami wręcz wymusił, abym się położyła. Trwało to moment, i jego głowa znalazła się między moimi udami, rozpierając je na boki. Podłożył rękę pod biodra i mając już swobodny dostęp do muszelki , zaczął ją całować. Jego język buszował na wszystkie strony, aż przyssał się do łechtaczki, błagałam aby nie przestawał, jęczałam,po chwili osiągnęłam maksymalną rozkosz,orgazm. Bardzo był z siebie zadowolony. Ochłonęłam, zdążyliśmy się ubrać, zejść do kuchni na herbatę, przyjechał Igor. Przywitałam się z nim serdecznie, a po powitaniu przedstawiłam Włodka.Upłynęło trochę czasu, Igor się rozpakował, odświeżył. Chłopcy szybko nawiązali świetny kontakt, zrobili kolację, Igor przywiózł przepyszne oliwki, które pamiętał, że uwielbiam, dobre wino, pojawiły się pyszności na stole, świece, fajna atmosfera. Po wypiciu paru kieliszków szampana, atmosfera robi się coraz bardziej swobodna. W pewnym momencie widzę że Włodek z uśmiechem spogląda na Igora, Igor na Włodka i za moment ich ręce już zaczynają mnie pieścić. Najpierw zdejmują mi bluzkę, a za moment nie mam już spódnicy. Ich cudowne ręce wędrują po całym moim ciele, w górę, w dół, aż wreszcie, pieszcząc mnie zdejmują majteczki, stanik już jest zdjęty. Jeden pieści ustami piersi, a drugi muszelkę, z której leci soczek jak z brzoskwinie. Nie wytrzymuję, jęczę, oddycham bardzo szybko, jestem bliska orgazmu....odwrócili mnie obaj, klęczę przy kanapie...oni wchodzili we mnie,najpierw Włodek, potem Igor...potem jednocześnie obaj, każdy w inną dziurkę..cały czas mnie masowali, dotykali, ssali i lizali...brak słów, jak określić ten stan..było fantastycznie...
Zrobiliśmy sobie małą przerwę na posiłek. Byliśmy nadzy, bez żadnego skrępowania, każdemu z nich zrobiłam loda, było to strasznie podniecające, lizałam jednego, potem drugiego, potem oba kutasy brałam w usta, lizałam jajeczka...pieściłam pośladki...a oni za dobrze mnie pieprzyli, wszędzie...fantastycznie!!!!. Gdy ja pieściłam ustami Igora, Włodek wszedł we mnie od tyłu.Jęczałam z rozkoszy. Potem ułożyli mnie na podłodze, na dywanie, Igor ukląkł za mną okrakiem, tak, abym mogła jego pałkę pieścić ustami, a Włodek wtedy mógł wejść we mnie od przodu. I znowu było cudownie, jęczałam, usta miałam wypełnione pałką Igora i byłam maxymalnie podniecona. Później Igor leżał na łóżku, na krawędzi, miał nogi za łóżkiem, ale za to widać było niezłych rozmiarów jego penisa. Zaczęłam go pieścić, usiadłam na nim, nadziałam się ostro na niego, galopowałam szybciutko...
Właśnie w takiej sytuacji zastał nas Włodek . Po chwili obu ich miałam w sobie. Jęczałam z rozkoszy, płynęłam dosłownie...tak się sexiliśmy przez całą noc, i dzień. Już układałam plany na wieczór z moimi cudownymi chłopakami...aż tu nagle, o zgrozo...zadzwonił cholerny budzik! To znowu był sen! Cała jestem mokra, muszelka płonie, jak przetrwać teraz dzień? Ten sam sen, powtarza się od jakiegoś czasu. chyba jednak muszę zadzwonić do moich chłopaków, może ten sen się zrealizuje!?! Oby!
autor: Alicja, odwiedzin: 1939
